Pochodzi z 20 milionowego Szanghaju, gdzie największą fascynacją mieszkańców jest jedzenie.

Swoje kulinarne doświadczenie i zapał przeniósł do Polski, gdzie pracował kilka lat w sopockich kilku gwiazdkowych hotelach. W gotowaniu trzyma się dewizy – by jedzenie było dobre trzeba czuć miłość kucharza do tego, co robi. Uwielbia chiński street food i gotowanie „jak u chińskiej mamy”, bo jedzenie ma mieć przede wszystkim smak. Obecnie związany z Ping Pong w Gdańsku, gdzie oddaje swoją miłość do kuchni dla wszystkich zakochanych a azjatyckich smakach.